„Zdążyć przed Panem Bogiem” – szczegółowe streszczenie - strona 2
      Zdążyć przed Panem Bogiem | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
streszczenieopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Zdążyć przed Panem Bogiem

„Zdążyć przed Panem Bogiem” – szczegółowe streszczenie

Wreszcie Niemcy ogłosili, że każdy, kto zgłosi się do pracy, otrzyma trzy kilogramy chleba i marmoladę. Rozdawali rumiane bochenki, a ludzie odbierali chleb i posłusznie wchodzili do wagonów. Zgłosiło się tyle osób, że każdego dnia odjeżdżały dwa transporty do Treblinki. Organizacje żydowskie podejrzewały, co się dzieje z ludźmi zabranymi transportami.

W 1942 roku posłali Zygmunta na zwiad. W Sokołowie dowiedział się, że codziennie bocznicą do obozu jedzie pociąg towarowy z ludźmi i wraca pusty. Po jego powrocie do getta opisali wszystko w gazetce, lecz nikt nie uwierzył. Nie wierzono, że Niemcy mogliby posyłać ludzi na śmierć i marnować tyle chleba.

Akcja wywożenia ludzi trwała przez sześć tygodni – od 22 lipca do 8 września 1942 roku. Przez ten czas Marek stał w bramie. Odprowadził na plac czterysta tysięcy ludzi.

Likwidacja szpitala i otrucie dzieci


Ósmego września Niemcy zlikwidowali szpital, mieszczący się w budynku szkoły zawodowej. Zanim weszli na górne piętro, gdzie leżały dzieci, lekarka zdążyła podać małym pacjentom truciznę. Uratowała je przed komorą gazową i ludzie uważali ją za bohaterkę.

Wówczas należało umierać publicznie, na oczach świata. Dawid radził, aby wszyscy rzucili się na mury, przedostali się na stronę aryjską, usiedli na wałach Cytadeli i tam czekali, aż zostaną rozstrzelani. Estera chciała, by podpalili getto, żeby wszyscy w nim spłonęli. Większość jednak chciała powstania, ponieważ umieranie z bronią jest piękniejsze niż śmierć bez broni.

W ŻOB-ie zostało tylko 220 osób i wszyscy zgodnie stwierdzili, że należy wszcząć powstanie. Mieli świadomość, że nie wygrają, lecz nie chcieli biernie czekać na moment, kiedy Niemcy po nich przyjdą. Chodziło głównie o wybór sposobu umierania.

Publikacja Marka o powstaniu w getcie


Wywiad, w którym Marek opowiadał o wydarzeniach z powstania w getcie, został przetłumaczony na języki obce i wywołał oburzenie. Pan S., literat ze Stanów Zjednoczonych, napisał trzy artykuły, broniące wyznania „ostatniego dowódcy getta warszawskiego”. Ludzie pisali do gazet, a największy protest wywołała opowieść o rybach, których skrzela malował na czerwono Anielewicz. Pewien Niemiec napisał do Marka list, w którym wyznał, że w czasie wojny przebywał w warszawskim getcie jako żołnierz Wehrmachtu i widział na ulicach ciała ludzi, okryte papierami. Uważał siebie za ofiarę wojny i prosił o kilka słów w odpowiedzi.


Marek odpisał, że rozumie uczucia młodego niemieckiego żołnierza, który po raz pierwszy widział ciała przykryte papierem. Historia z literatem S. przypomniała mu podróż do USA, którą odbył w 1963 roku. Spotkał się tam z przywódcami związków zawodowych, które podczas wojny dawały pieniądze dla getta. Rozpoczęła się dyskusja o ludzkiej pamięci, o tym, w jaki sposób uczcić pamięć tych, którzy zginęli w czasie wojny.

Widział łzy w oczach ludzi, pamiętał, że dawali pieniądze na broń i chodzili do Roosevelta, by dowiedzieć się prawdy o tym, co działo się w getcie. Marek przypuszczał, że działo się to po jednym z pierwszych raportów „Wacława”, którego Tosia Goliborska wykupiła z gestapo za dywan perski. Zmikrofilmowany raport został przewieziony do Londynu pod plombą w zębie kuriera, a następnie trafił do USA. Nikt nie mógł uwierzyć, że tysiące ludzi przerabiano na mydło i wywożono do obozów.

Przekłady na obce języki sprawiały, że opowieści o powstaniu w getcie nie można było traktować poważnie. Słowa w obcych językach, łagodziły całą historię. Ludzie nie rozumieli, że tłumaczenia odbierały powagę wypowiadanym słowom i nie chcieli, aby takie rzeczy mówiono o Anielewiczu. Dlatego należało staranniej dobierać słowa, by nie zranić ludzi.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11  


Szybki test:

Teodozja Goliborska po wojnie zamieszkała w:
a) Nowej Zelandii
b) Australii
c) Izraelu
d) Kanadzie
Rozwiązanie

Anna Strońska - kolekcjonerka sztuki ludowej zbierała:
a) żydowskie zdjęcia
b) żydowskie figurki
c) żydowskie menory
d) żydowskie naczynia
Rozwiązanie

Dialog z Markiem Edelmanem rozpoczyna autorka od przypomnienia rozmówcy jego garderoby – konkretnie swetra koloru:
a) niebieskiego
b) zielonego
c) czerwonego
d) żółtego
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Zdążyć przed Panem Bogiem” – szczegółowe streszczenie
Streszczenie „Zdążyć przed Panem Bogiem” w pigułce
Nietypowy reportaż - „Zdążyć przed Panem Bogiem” – jako gatunek literacki
Czas i miejsce akcji w „Zdążyć przed Panem Bogiem”
Holokaust – ogólny rys historyczny
Kształt artystyczny „Zdążyć przed Panem Bogiem”
Interpretacja tytułu „Zdążyć przed Panem Bogiem”
Główna tematyka i przyjęcie „Zdążyć przed Panem Bogiem”
1: 400 000 – życie i śmierć w relacji Marka Edelmana
Powstanie w getcie warszawskim (kwiecień – maj 1943) – poszlaki historyczne
Hanna Krall - biografia
Mity a rzeczywistość w relacji Marka Edelmana
„...czy ludzie się kochali. (...)” – o miłości w getcie...
„Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował.” (słowa z Talmudu) - pomoc indywidualna i zorganizowana
Wobec Zagłady – postawy innych narodów
Twórczość Hanny Krall – wybrane pozycje (chronologicznie):
Terminologia w „Zdążyć przed panem Bogiem”
Choroba głodowa i jej objawy
Marzec 1968 – jako miniaturowa replika i echo Holokaustu
Bibliografia




Bohaterowie
Bohaterowie reportażu „Zdążyć przed panem Bogiem”
Marek Edelman - biografia





Tagi:
• życiorys Hanny Krall • biografia Hanny Krall • problematyka "Zdążyć przed Panem Bogiem • Biografia Marka Edelmana
Partner serwisu: